Łódź 28-05-2011 ślub Marzeny i Luk@


Chociaż pogoda nie wróżyła najlepiej, prognozy donosiły o silnych wiatrach i opadach deszczu, to nie mogłem odmówić sobie uczestniczenia w tak ważnym dniu dla jeszcze wtedy narzeczonych Marzenki i Luk@.
Wyruszyłem przed południem z Piastowa, aby w tempie turystycznym dotrzeć do wcześniej ustalonego punktu zbiórki w centrum Łodzi. Ślub Banity to także pretekst do spotkania się grupy przyjaciół poznanych na forum http://www.bam.fora.pl/ .
Deszcz oczywiście padał i prawie połowę trasy ze 130 km spędziłem pod prysznicem z nieba, przed Łodzią, jednak się rozpogodziło i dojeżdżając do ,,Manufaktury" byłem juz całkowicie suchy.
Parada trzymana była w pełnej tajemnicy, na forum założony był nawet specjalny temat który niewidoczny był dla kolegi Luk@, tak aby nasze przybycie i ilość motocykli była dla Niego tajemnicą, dziwnym trafem jednak spotkaliśmy się na miejscu, no i z niespodzianki nici.
Przejazd centrum miasta limuzyną w asyście ponad dwudziestu motocykli musiał być fajnym przeżyciem dla młodej pary, a nie ukrywam, że i mnie osobiście dało to wiele radości.
Pod domem weselnym rozstaliśmy się z najszczęśliwszymi ludźmi tego dnia i pełna eskadrą za prowadzącym Jonem wyruszyliśmy do Zduńskiej Woli- oazy Banitów, aby tam balować do białego rana, wypijając prezent którym odwdzięczył się nam Luk@. Ja jednak musiałem wracać, oczywiście w pełnym deszczu i już po ciemku, jednak rozgrzany energią mijającego dnia. Dziękuje Wszystkim za te piękne kilkanaście wspólnie spędzonych godzin.




Galeria zdjęć
Powrót do spisu podróży